Certyfikat

 Certyfikat
 Szkolenia
 Arkusz Ustaleń I
 Arkusz ustaleń II

Firma

 Historia
 Dane teleadresowe
 Dojazd

Piper-Cub

 Historia
 Odbudowa
 Latanie

Warsztat

 Zgłoszenie
 Kolejka

Galeria

 Galeria

Nowości

 Ogłoszenia
 Inne

Linki

 pusty
 pusty
 pusty
 pusty

Site © anya + Layout © anya

Piper-Cub: Odbudowa

Piper Cub L-H nr fabryczny 44-79741


Nie będę się rozpisywał jakie przeznaczenie miały te samoloty w Polsce, bo służyły praktycznie do wszystkiego: od szkolenia szybowcowego w lotach bez widoczności, przez lotnictwo sanitarne i rolnicze.
Samolot który remontuję ma numer fabryczny 44-79741. Został on po remoncie zarejestrowany w 1947 roku na znakach SP-AFY.
Piper-Cub SP-AFY przerobiony na wodnosamolot.

Płatowiec samolotu został rozłożony na części by ocenić jego stan techniczny.
Po wypiaskowaniu kratownicy okazało się, że jej stan jest lepszy niż zadawalający i nadaje się w pełni do dalszej eksploatacji.


Stan lepszy niż zadowalający.














                                                           Kadłub Piper'a.




Kratownica po sprawdzeniu została pomalowana podkładem i lakierem nawierzchniowym.

 

 




Piper Cub nr.fabr.9935 nr. U.S ARMY AIR FORCES TYPE L-4H
Serial No. 44-79889 Order No. AF-36506


 

Silnik do Pipera w łodzi na hamowni u Kazia Olszewskiego i silnik założony do kadłuba i wyposażony w śmigło typu WSK.

Został przekazany po zakupie z Niemiec z Amerykańskiej Strefy Okupacyjnej do składnicy w Jezierzycach Słupskich wraz z silnikiem Continental A-65 ,nr. Fabr. 42-161185 , oraz śmigłem typu Sensenich W72C42D nr. Fabr.5602. dnia 9.06.1947 r.
Samolot ze składnicy został przekazany do remontu w dniu 1.11.1949 r do DWL Gdańsk i remont został ukończony w 31.12.1949 r. Samolot otrzymał znaki SP-AFY.
Samolot był w dyspozycji Zarządu Głównego Ligi Lotniczej w Warszawie.

 

Wszystko jeszcze nowe i nie używane - Piper jedzie na oblot do Bielska na wózku od Bielika.

Następnie samolot został przekazany do Aeroklubu Warszawskiego i tam latał do 10.1950 r.
Następnie Aeroklub Warszawski przekazał samolot do Głównego Instytutu Lotnictwa w Warszawie na Okęcie. W Głównym Instytucie Lotnictwa samolot został przerobiony na wersję wodnosamolotu.
17.X.1951 r. zaczęto przeprowadzać pierwsze próby.
Zamontowano na samolocie silnik Praga D nr. Fabr. 11165 ( 75 KM, 2400 obr/min) oraz pływaki projektu inż. Teysseire. Świadectwo kontroli przebudowy na wodnosamolot wystawiono w dniu.26.09.1951 r.
Samolot miał wtedy nalot 30 h.52 min.

 

Próba silnika przed pierwszym oblotem samolotu w Bielsku - ostatnie sprawdzenie silnika przed kołowaniem.

Jednak trudności zwišzane z silnikiem (pompa paliwa) oraz sposobem rozruchu silnika na pływakach- (zastosowano specjalnš korbę jako rozrusznik silnika) sprawiły że wodnosamolot Oblatano dopiero 10.10.1954 r, na Wiśle start- 13.50 lšdowanie 14.10.
Następnie wodnosamolot przekazano do próbnej eksploatacji do Centrum Wyszkolenia Technicznego Ligi Przyjaciół Żołnierza w Mršgowie.
Następnie pismem ZLC nr.Pf.-TK-11/10/55 z 31.05.1955 r. samolot został przeznaczony do kasacji jako nieprzydatny do dalszej eksploatacji.
W tym czasie Paweł Zołotow budował replikę samolotu Farman 4 z 1910 r. i z braku materiałów do budowy tego samolotu szukał różnego rodzaju rurek stalowych do wykorzystania przy budowie Farmana . I tak został mu przekazany skreślony z rejestru samolot Piper Cub SP-AFY w wersji na pływakach ale z silnikiem Continental A-65 nr.42-161185.Paweł Zołotow stwierdził że ten samolot mógłby jeszcze latać po przerobieniu z powrotem na wersje lšdowš i niewielkim remoncie płatowca i silnika. I tak samolot znalazł się pod opiekš Pawła Zołotowa.

 

Piper w powietrzu - oblot po naprawie, w kabinie Mariusz Stajewski - zadowolony po oblocie Pipera.

Remont i przeróbkę z powrotem na wersję lšdowš wykonano w WSK Świdnik i ukończono go 24.07.1963 r. Samolot został oblatany 2.10.1963 r na lotnisku w Świdniku przez załogę w składzie pilot Gajewski pasażer inż. Roman Kuliński z IKCSP płatowiec miał wtedy nalot 326 godz. 02 min., a samolot otrzymał znaki SP-AMH. Samolot latał w Świdniku i Lublinie Potem samolot stał się własnościš Klubu Sportowego MOTOR w Lublinie na podstawie umowy sporzšdzonej pomiędzy Pawłem Zołotowem a Klubem 14.06.1972 r.( W rozliczeniu Paweł Zołotow miedzy innymi otrzymał nowy telewizor produkcji radzieckiej). Następnie samolot był remontowany w LZN APRL krosno w dniach 03.01.1973 r do 27.03.1973 r. Samolot latał do 21 11.1977 r. i miał nalot całkowity 862 godz. 10 min Samolot następnie został skreślony ze stanu Klubu sportowego i sprzedany do Szczecina A nowym właścicielem samolotu został pan Andrzej Sawicki mieszkaniec wyspy Wolin. Stan samolotu nie pozwalał na dalszš eksploatację i zaczęto go remontować własnymi środkami na wyspie Wolin przy pomocy pana Żuczkowskiego. I tak 23.05.1990 roku pilot Zbigniew Żuczkowski wystartował tym samolotem z Wyspy Wolin i przeleciał nim do Szczecina na lotnisko Dšbie za co zresztš zabrano mu licencje pilota. Po załatwieniu niezbędnych formalności samolot został oblatany 03.06.1990 r. na lotnisku w Szczecinie przez załogę w składzie pilot Przybyłowicz i obserwator insp. Kalembasiak z IKCSP., otrzymujšc znaki SP-FPA. Samolot latał do 29.09.1990 r w Szczecinie i osišgnšł nalot całkowity 884 godz. 34 min. Kłopoty z silnikiem i nie najlepszy stan płatowca spowodował że samolot znowu stanšł na ziemi.

 

Krzysiek Brandys robiący intercom dla Pipera, w głębi przygotowania do Święta Lotnictwa na Żarze oraz Piper na Góraszce przed startem do pokazów.

Będšc kiedyś w Szczecinie na lotnisku zainteresowałem się stojšcym w kšcie hangaru bez silnika samolotem i tak zaczęła się moja przygoda z Piperem Cubem. Samolot do mojego warsztatu został przywieziony na poczciwym Krakusie 04.04. 1999 roku. Remont samolotu trwał z przerwami do 30 .10.2002 r. Samolot został rozebrany , wszystkie części zostały zweryfikowane, wymieniono niektóre podzespoły w tym silnik, maski przednie i śmigło, całe pokrycie płócienne zamieniono na pokrycie tkaninš syntetycznš typu Ceconite. Dzięki pomocy kolegi z USA udało mi się znaleźć silnik Continental A-75-9 i masę innych drobnych części które należało wymienić by samolot był pełnosprawny. I tak po spełnieniu wszystkich wymagań postawionych przez IKCSP samolot został oblatany na lotnisku w Bielsku Białej w dniu.19.11.2002 r. Przez pilota dośw. mgr inż. Mariusza Stajewskiego Obecnie samolot stacjonuje w GSS Żar i ma z powrotem znaki SP-AFY tj. takie, jakie dostał przy pierwszej rejestracji w Polsce po wojnie.

 

W kabinie Marek Masalski - Piper na pokazach w Góraszce oraz Piper na Żarze.

Chcšc dowiedzieć się czegoś więcej o historii mojego egzemplarza wysłałem e-maila do Toniego Morisa który pomógł Markowi Masalskiemu w sprawdzeniu historii samolotu Piper Cub i okazało się, że sš pewne nieścisłości w nr. Fabrycznych jakie podałem i nr. przydziału do US Air Force. Okazało się że Paweł Zołotow do przywrócenia samolotu do latania załatwił w Poznaniu inny kadłub w bardzo dobrym stanie i przekręcił tylko tabliczkę z nr.US Air Force nr.44-79889 , ponieważ kadłub po przeróbce na wodnosamolot był poprzerabiany w taki sposób że prościej było zastosować do istniejšcych skrzydeł i usterzeń inny kadłub, szczególnie że wymiana silnika na silnik Praga D wymusiła zmiany w konstrukcji kadłuba. O tej historii dowiedziałem się będšc na lotnisku w Lublinie . W chwili obecnej mniej więcej po roku eksploatacji musze stwierdzić że jest to znakomity samolot do szkolenia podstawowego i lotów turystycznych. Byłem nim zarówno w maju br. na pikniku w Góraszce, jak i w czerwcu w Katowicach - Pyrzowicach, i za każdym razem samolot spisywał się bez zarzutu. Najpiękniejsze latanie tym samolotem jest u nas w górach, latałem na nim na żaglu nad Żarem jak również wykonywałem np. przeloty do N.Targu. Prędkość podróżna samolotu ok.110-120 km/h daje czas na podziwianie piękna krajobrazu i prowadzenia szczegółowej nawigacji przy pomocy mapy.

Nowak Antoni

 

Lot z Żaru do Nowego Targu - Piper w Nowym Targu.

Ps. Dziękuję wszystkim którzy przyczynili się do doprowadzenia do końca prac zwišzanych z remontem samolotu. Szczególnie dziękuje mojemu przyjacielowi Czarkowi Larsenowi z USA , który pomógł mi w zakupie i sprowadzeniu wszystkich potrzebnych części do samolotu, oraz pomógł znaleźć silnik A75 i śmigło do tego silnika.